906 sprawdz strone 906 no host no host Rozmowa dawno

Rozmowa dawno



Rozmowa dawno już była skończona, a Aleksjej wciąż jeszcze stał i wsłuchiwał się w niewyraźny, skłębiony szum trasy, w którym nagle odzywały się ludzkie głosy. Ostatnią noc przed odjazdem spędził u Załkinda. Partorg zabrał go do siebie wprost z biura. Pomimo późnej pory Polina Jakowlewna jeszcze nie spała, zajęta pisaniem. Michał Borysowicz szybko podszedł ku niej i nie pozwalając jej wstać, bez słowa ją objął i przytulił twarz do jej twarzy. — Wciąż jeszcze pracujesz? — powiedział czule, spoglądając na arkusze papieru leżące na stole. — To artykuł do gazety miejscowej o urządzeniu kuchni dla dzieci żołnierzy na froncie. W mieście nie spieszą się z podjęciem naszej inicjatywy — wyjaśniała Polina Jakowlewna i delikatnie odsunęła męża; dopiero teraz zauważyła Aleksjeja. Witając się uściskiem dłoni obrzuciła go serdecznym spojrzeniem swych czarnych, smutnych oczu.